Od kilkunastu dni debata publiczna w Polsce koncentruje się na najważniejszym problemie dręczącym Polki i Polaków – na debacie. Premier debatuje o debacie, jego ministrowie debatują o debacie, starszy lider opozycji debatuje o debacie, młodszy lider opozycji debatuje o debacie. Media, komentatorzy, eksperci też debatują o debatowaniu. Polska polityka debatą stoi. A powszechna szczęśliwość ogarnia nas wszystkich.
Ale dziś w dziecinie debatologi stosowanej poszliśmy jeszcze dalej. Oto rząd postanowił nie tyle debatować o debacie, co zaczął na poważnie debatować sam ze sobą. W studiu telewizyjnym. Donald Tusk vs. Waldemar Pawlak. Premier vs. wicepremier. Szef vs podwładny. Konsument vs. przystawka. Niektórzy w opisie tego zjawiska pewnie użyliby nazwy jednostki chorobowej.
Ja poprzestanę na określeniu bliższym teorii literatury. Panowie Tusk i Pawlak zaczęli uprawiać monolog wewnętrzny upubliczniony. Co dalej?
0 komentarze:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.